Tymczasem | version: 8.12.2017 11:31
Półkule uwięzione w tykwie
zasypuję tyradą myśli.
Typowe.
To tylko tydzień. Siedem.
Grzechów świata, głównych cudów.
Tyle.
Zamykam oczy tysiąc razy. Tytaniczny wysiłek.
Zegar nie przestaje tykać.
Tyran.
Czujesz? Tak smakuje tytoń.
Nadałam mu tytuł:
Tycjanowski król.
Czas w tyglu zmieszany.
Biegnie za mną tyłem.
Tym czasem Ty.
Tymczasem.
zasypuję tyradą myśli.
Typowe.
To tylko tydzień. Siedem.
Grzechów świata, głównych cudów.
Tyle.
Zamykam oczy tysiąc razy. Tytaniczny wysiłek.
Zegar nie przestaje tykać.
Tyran.
Czujesz? Tak smakuje tytoń.
Nadałam mu tytuł:
Tycjanowski król.
Czas w tyglu zmieszany.
Biegnie za mną tyłem.
Tym czasem Ty.
Tymczasem.
Poem versions
- 8.12.2017 12:17
- 8.12.2017 11:31

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Teraz już wiem na czym to polega więc pytania nie będzie.My rating
@ Andrzej Malawski
Dziękuję. Co nieco zmieniłam.tymczasem
interpunkcjaMy rating