szankier | version: 26.09.2017 20:44
mam cię pod skórą
na zawsze
jak wrzód czy inne zwyrodnienie
po prostu tam jesteś
przywykłam do tego
jak do zapachu piwnicy
w której lubię przebywać
wonie ale mnie nie czujesz
istnieję choć straciłeś wiarę
twoje paznokcie są czyste
a pod moimi tkwią resztki
tamtego ciebie
co go nigdy nie poznałam
*poprawiony z 16 września 2014 r.
na zawsze
jak wrzód czy inne zwyrodnienie
po prostu tam jesteś
przywykłam do tego
jak do zapachu piwnicy
w której lubię przebywać
wonie ale mnie nie czujesz
istnieję choć straciłeś wiarę
twoje paznokcie są czyste
a pod moimi tkwią resztki
tamtego ciebie
co go nigdy nie poznałam
*poprawiony z 16 września 2014 r.
Poem versions
- 28.09.2017 19:47
- 26.09.2017 20:44

My rating
My rating
My rating
Moja ocena
straszny...ale coś w nim jest :)))))Ok
OK