. | version: 19.05.2014 18:13

author: Morgiana
5.0/5 | 6


W przydymionym śpiewie Murzynki o złotych kolczykach,
Między stolikami przepływam i znikam.
Mówi mężczyzna drugiemu, że trzeci to skąpiec,
I popija łyk szkockiej, w której się kąpię.
W mdłym świetle uwięzionym w ściance grubo ciętego
Szkła, gnę się miękko w ukłonie: coś do tego?
Dusze śpią, ciała budzą się powoli, rozsnute,
Muzyką się z nuty przelewam na nutę,
Jak co wieczór. Wyciąga mnie sennie z cygarniczki
Dżentelmen, który zapadłe ma policzki,
Przytyka do świeczki. Odblaskiem na jego twarzy
Czerwonym me światło. Czy coś się wydarzy?

Poem versions

 
COMMENTS


Moja ocena

Bardzo mi się podoba
My rating:  
21.05.2014,  bezecnik

My rating

My rating:  
21.05.2014,  mroźny

Ciekawy

czyściec I cygaro... mhmm. Nazwa knajpy?
My rating:  
20.05.2014,  Beatrix

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: