oczekiwanie | version: 1.08.2015 11:16

5.0/5 | 7


stuk puk dotarły do drzwi
zadzwoniły ręką z tipsami
wzburzyły grzywkę nad czołem
wydęły karminem usta

stuk puk sprawdziły czy błyszczą
owinęły na palcu naszyjnik
do lusterka zamrugały rzęsami
czarnymi pod powieką w błękitach


stuk puk na kamiennej posadzce
prężą się i niecierpliwią
cisza nikt nie podchodzi sorry
wrócą w trampkach taki klimat

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
22.08.2015,  ParaNormal

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
01.08.2015,  Arkadio

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
01.08.2015,  Malwina

Moja ocena

:)
My rating: