oczekiwanie | version: 1.08.2015 11:16
stuk puk dotarły do drzwi
zadzwoniły ręką z tipsami
wzburzyły grzywkę nad czołem
wydęły karminem usta
stuk puk sprawdziły czy błyszczą
owinęły na palcu naszyjnik
do lusterka zamrugały rzęsami
czarnymi pod powieką w błękitach
stuk puk na kamiennej posadzce
prężą się i niecierpliwią
cisza nikt nie podchodzi sorry
wrócą w trampkach taki klimat
zadzwoniły ręką z tipsami
wzburzyły grzywkę nad czołem
wydęły karminem usta
stuk puk sprawdziły czy błyszczą
owinęły na palcu naszyjnik
do lusterka zamrugały rzęsami
czarnymi pod powieką w błękitach
stuk puk na kamiennej posadzce
prężą się i niecierpliwią
cisza nikt nie podchodzi sorry
wrócą w trampkach taki klimat
Poem versions
- 30.11.2016 22:25
- 1.08.2015 11:16
- 1.08.2015 00:04

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
:)