nie pytaj | version: 8.06.2016 10:53

5.0/5 | 11


nie pytaj


milczą usta milczą oczy
zamilczony wieczór płonie
niepewnością umysł broczy
czy to już naprawdę koniec

milczą dłonie milczy pustka
odciśnięty ślad po stopach
twoje włosy jak noc duszna
oplatają sny w obłokach

nie pytaj mnie więcej czy przyjdę czy będę
o nasze relacje na łebku od gwoździa
potraktuj mnie raczej jak zamkniętą księgę
z której przeczytałaś tylko pierwszy rozdział

zapaliłaś się na chwilkę
i spłonęłaś jak pochodnia
nim coś powiem też zamilknę
widząc postać w chłodzie ognia

zamknę w ustach suchą dłonią
niedomówień słuszny wykaz
słowa same się uronią
więc nie pytaj... zanim spytasz

PW

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
10.07.2016,  ParaNormal

My rating

My rating:  
10.06.2016,  TiAmo

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
08.06.2016,  Arkadio

My rating

My rating:  
08.06.2016,  A.L.

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
08.06.2016,  frymusna