KATYŃ | version: 24.03.2014 00:46

author: Beatrix
0.0/5 | 0


Nie było nas, rósł sobie las
Nie pytał nikt, czy imię miał
Pewnego dnia rozdarto lasu ciało
Ukryto w nim tysiące ciał

Las zmarszczył brew- świadectwa być nie miało..

Nie płacze czas, starzeje las
Z posoką drzew kryształy krwi
Mundurów strzęp z zielenią się zeszyły
Echo kołacze, ziemia drwi

Prawdy tej Świat udźwignąć nie ma siły

Mgłą echo śpi, las z ludem śni
Fortuna historię toczy
Darty las - milczeć nie będzie drugi raz
Nie schowa jasnych warkoczy

Krwawe myto, płacone z najlepszych z nas

Ambicji grach, w brzozowych pniach
Pamięć zapisze biel czynu
Nie będzie nas, będzie ten las
Ojców krwi kroplą bursztynu

Poem versions

 
COMMENTS