na śmierć drzewa | version: 28.05.2015 09:21
zachód słońca przebija się przez rusztowania
na próżno szukam korony drzewa
czarna wystrzyganka na tle czerwieni
nie stanie między mną a niebem
śmierć przez ścięcie
jeszcze mam w oczach egzekucję
wczoraj był pogrzeb
ktoś krzyczał o niezgodzie na eutanazję
ktoś szlochał nad powalonymi konarami
zgrzytały piły
poszedł do piachu
ryzykowna personifikacja
ulotnił się z dymem
dało się wykorzystać
drobnym drukiem wzbogacone statystyki
szybko zużywa się historia
pokolenie na jedno pokolenie
wypielony ogródek przeszłości
na próżno szukam korony drzewa
czarna wystrzyganka na tle czerwieni
nie stanie między mną a niebem
śmierć przez ścięcie
jeszcze mam w oczach egzekucję
wczoraj był pogrzeb
ktoś krzyczał o niezgodzie na eutanazję
ktoś szlochał nad powalonymi konarami
zgrzytały piły
poszedł do piachu
ryzykowna personifikacja
ulotnił się z dymem
dało się wykorzystać
drobnym drukiem wzbogacone statystyki
szybko zużywa się historia
pokolenie na jedno pokolenie
wypielony ogródek przeszłości
Poem versions

My rating