Gdy przychodzisz... | version: 22.02.2026 00:25
Przychodzisz jak ciepły deszcz.
Roztapiasz lody oczekiwania.
Oświetlasz półmrok niezrozumienia.
Cichym oddechem
wnikasz w zakamarki.
dotykając miejsc wartych jeszcze odkrycia.
Zatapiasz widlokroplą
otchłań zapomnienia.
Przywracając życie,
mierzysz spojrzeniem
odradzający się puls.
Roztapiasz lody oczekiwania.
Oświetlasz półmrok niezrozumienia.
Cichym oddechem
wnikasz w zakamarki.
dotykając miejsc wartych jeszcze odkrycia.
Zatapiasz widlokroplą
otchłań zapomnienia.
Przywracając życie,
mierzysz spojrzeniem
odradzający się puls.
Poem versions
- 22.02.2026 10:08
- 22.02.2026 00:25

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Ten opis pasuje bardzo do Kogoś,kogo poznaję całe me życie..
i bez Niego co by płynęło w całym mym układzie krwionośnym..
ps.
To więcej niż hemoglobina i cukier,
Chyba tak następny zatytułuję:))
Dziękuję:))
My rating