Wielkanoc 2022

author:  Ula eM
5.0/5 | 5


Powietrze gęste od smutku.
Pajęcze nici połyskują zalotnie,
ale w sercu łzy.
Nocą diabelskie przelatują sotnie
i tną szrapnelem sny.

Śpiew słychać inny niż ten,
zawodzi basem w rozgwieżdżonym niebie,
ale nie hosanny,
leci nade mną ze śmiercią, do ciebie,
człowieku gdzieś, nieznany.

I czuję przez światy
ból ogromny i dziecięce wołanie,
i chcę biec, ale nie wiem gdzie,
i zostaję, sama
w poszarpanej mgle.

Wiem, że ginie nadzieja, ta na lepszy świat,
i mój świat miał to być.
Że znów umiera pobity.
Ale nie płacz, on zmartwychwstanie. By żyć,
Baranek we krwi obmyty.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
19.04.2022,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: