Z miłości do Tatr
Wtapiam się w górskie niebo
bez tęsknoty za rajem -
to ciche wyrzeczenie się najgłębszej
poezji serca, która obiecała
młodości wieczność.
Moje serce bawi się drżeniem
i nikt nie rozumie tej zabawy,
gdy ze wszystkich szczytów,
które zdobyłam na ziemi,
tylko tatrzańskie wspominam
najczulej.
Siedzę tam oszołomiona.
Nie ważę się zrobić kroku,
by chwile nie odpłynęły - ich zapach jest słodki
i niepowtarzalny.
Bogactwo gór - pełne majestatu -
wciąż stoi przede mną. Gdzie tylko spojrzeć,
dla zdumionego oka wszystko
wydaje się znajome i błogie,
melodyjne i czyste jak muzyka.
Jak pieśń z rajskiej krainy - którą ludzie
nazwali Gubałówką.
Z miłości do Tatr
bez tęsknoty za rajem -
to ciche wyrzeczenie się najgłębszej
poezji serca, która obiecała
młodości wieczność.
Moje serce bawi się drżeniem
i nikt nie rozumie tej zabawy,
gdy ze wszystkich szczytów,
które zdobyłam na ziemi,
tylko tatrzańskie wspominam
najczulej.
Siedzę tam oszołomiona.
Nie ważę się zrobić kroku,
by chwile nie odpłynęły - ich zapach jest słodki
i niepowtarzalny.
Bogactwo gór - pełne majestatu -
wciąż stoi przede mną. Gdzie tylko spojrzeć,
dla zdumionego oka wszystko
wydaje się znajome i błogie,
melodyjne i czyste jak muzyka.
Jak pieśń z rajskiej krainy - którą ludzie
nazwali Gubałówką.
Z miłości do Tatr

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating