*** | version: 22.07.2026 08:45
Error. Stara wersja mnie
już mówi: nie ma dostępu.
A nowa i tak cię nie wpuści.
Czyli pozostała dyplomatyczna cień,
która odzywa się do ciebie leniwie.
I szeptem: nie usłyszysz, bo nie umiesz
mnie już czytać.
Albo nie chcesz słuchać.
Przez tyle lat otwarta książka zmieniła okładkę.
A to, co w środku, napisane w języku, którego nigdy nie zgadniesz.
Bez tłumaczenia.
Pozostała głośna obojętność.
Cóż. Wybaczenie przyjęte.
Dostęp zabroniony.
Naucz się z tym żyć.
już mówi: nie ma dostępu.
A nowa i tak cię nie wpuści.
Czyli pozostała dyplomatyczna cień,
która odzywa się do ciebie leniwie.
I szeptem: nie usłyszysz, bo nie umiesz
mnie już czytać.
Albo nie chcesz słuchać.
Przez tyle lat otwarta książka zmieniła okładkę.
A to, co w środku, napisane w języku, którego nigdy nie zgadniesz.
Bez tłumaczenia.
Pozostała głośna obojętność.
Cóż. Wybaczenie przyjęte.
Dostęp zabroniony.
Naucz się z tym żyć.
Poem versions
- 22.07.2026 08:49
- 22.07.2026 08:45
- 21.07.2026 23:59

My rating
Do p Marka
Dziękuję, się uczę pisać. To nie wiersz, tylko przemyślenia) pozdrawiamZ zaciekawieniem...
...przeczytałem. Jest tu parę dziwności językowych . Mogę się domyślać skąd.Ale proszę nie ustawać w pisaniu.
My rating