Wotum nieufności
w stolicy uczuć
ulice Miłości i Szacunku
rwąca rzeka wolnej woli
stary Zamek z wieżą w przeznaczenie
nowe doznania fizyczne/liryczne
i straż graniczna ciał
tańczących cieniem
na ścianie arrasów nieubłaganie
rytm upojenia
w skali regionu i państwa, Miasta i Świata
dziedzictwo kulturowe
serc skazanych na oddanie
hazard nocą
czego dusza zapragnie
w stolicy
uciech bezliku
wielki Smog
drzwi zamknięte bezpowrotnie
wyrzucone klucze
przez studentów do prosektorium
na komendę
Wlcome ¡Bienvenido! Willkommen! Добро пожаловать!
przed egzekucją
na stosie Historii
gdy patrzysz i gdy nie widzisz
w stronę kościoła
idą pątnicy koronnym deptakiem
przez dziesięć wieków
pielgrzymowania
minionej epoki
nieopodal góry
zmartwychwstania
szpital wojskowy
łaźnia
kopalnia diamentów
oczyszczalnia wad
fabryka solidarności i niezawisłości
gniazdo sierot
bunkier B
i uniwersytet
trzeciego wieku
strajki rymu
dziedzic wotum nieufności
dla muzeów wkurzenia
są koleje
i jest port morski
mój prywatny samolot
odlatuje ze stacji:
Poznania
ostatnią drogą
przez być morze
wieżowiec z kości słoniowej
i dom rodzinny, dom oniryczny
cmentarz
komunalny
z ostatnią ślepą drogą
gdzie spocznę
poezjując w bibliotece osiedlowej
z browarem
waży się los maturzysty
warty dalszej ekshumacji
z honorami
Honorowego obywatela
za bramą
zjazd na autostradę
do Nieba
(wciąż płatną)
ulice Miłości i Szacunku
rwąca rzeka wolnej woli
stary Zamek z wieżą w przeznaczenie
nowe doznania fizyczne/liryczne
i straż graniczna ciał
tańczących cieniem
na ścianie arrasów nieubłaganie
rytm upojenia
w skali regionu i państwa, Miasta i Świata
dziedzictwo kulturowe
serc skazanych na oddanie
hazard nocą
czego dusza zapragnie
w stolicy
uciech bezliku
wielki Smog
drzwi zamknięte bezpowrotnie
wyrzucone klucze
przez studentów do prosektorium
na komendę
Wlcome ¡Bienvenido! Willkommen! Добро пожаловать!
przed egzekucją
na stosie Historii
gdy patrzysz i gdy nie widzisz
w stronę kościoła
idą pątnicy koronnym deptakiem
przez dziesięć wieków
pielgrzymowania
minionej epoki
nieopodal góry
zmartwychwstania
szpital wojskowy
łaźnia
kopalnia diamentów
oczyszczalnia wad
fabryka solidarności i niezawisłości
gniazdo sierot
bunkier B
i uniwersytet
trzeciego wieku
strajki rymu
dziedzic wotum nieufności
dla muzeów wkurzenia
są koleje
i jest port morski
mój prywatny samolot
odlatuje ze stacji:
Poznania
ostatnią drogą
przez być morze
wieżowiec z kości słoniowej
i dom rodzinny, dom oniryczny
cmentarz
komunalny
z ostatnią ślepą drogą
gdzie spocznę
poezjując w bibliotece osiedlowej
z browarem
waży się los maturzysty
warty dalszej ekshumacji
z honorami
Honorowego obywatela
za bramą
zjazd na autostradę
do Nieba
(wciąż płatną)

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating