Katedra ( A. Rodin )
Twoja katedra gotyckich dłoni
dała schronienie moim,
tak zmęczonym w pielgrzymce
po sanktuariach twojego ciała.
Ich zbawienny chłód
ostudził pragnienie
kolejnego oderwania się
od rzeczywistości.
Długo modliłem się,
klęcząc przed tobą,
aż zrozumiałem wszystko
w co zwątpiłem wczoraj.
Teraz czekam na cud,
odrobinę łaski,
na dotyk twoich słów.
dała schronienie moim,
tak zmęczonym w pielgrzymce
po sanktuariach twojego ciała.
Ich zbawienny chłód
ostudził pragnienie
kolejnego oderwania się
od rzeczywistości.
Długo modliłem się,
klęcząc przed tobą,
aż zrozumiałem wszystko
w co zwątpiłem wczoraj.
Teraz czekam na cud,
odrobinę łaski,
na dotyk twoich słów.

My rating
Moja ocena
gotyckie dłonieliryczne dłuto ;)
Moja ocena
Wiatr powiałeś po całości:)jak zmienisz "chłód"
dodam do ulubionych;)
Moja ocena
cudów objawieniom trzeba pomóc. Same się nie robią. Działaj, a nie się módl... no chyba, że ten wiersz jest działaniem, wtedy niech sie dzieje.:)Bardzo ładny wiersz.
Tradycyjna inspiracja...
dla wizerunku katedry w złożonych dłoniach, erotyczne pociągnięcia słowem, szlachetny punkt wyjścia dla malarskiej zmysłowości.My rating
Moja ocena
Uwielbiam rzeźby Augusta Rodina ... a ten wiersz jest równie piękny.Moja ocena
przepiękne...