poezja jest kobietą
wchodzisz mi bezczelnie w biel kartki
pomiędzy strofy wplatasz włosy
wywołujesz natchnienie
łzami co smakują jak dobra whisky
nagość twoich słów
zapala krużganki na mojej drodze
do wieczności
popuszczam postronki żył
krew dogania wolne konie
w ciemności nocy
podnoszę kieliszek
pełen wątpliwości
jeden łyk
wiem…
ja Ciebie też
pomiędzy strofy wplatasz włosy
wywołujesz natchnienie
łzami co smakują jak dobra whisky
nagość twoich słów
zapala krużganki na mojej drodze
do wieczności
popuszczam postronki żył
krew dogania wolne konie
w ciemności nocy
podnoszę kieliszek
pełen wątpliwości
jeden łyk
wiem…
ja Ciebie też

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating