W objęciach namiętności
Upajasz mnie miły,
Gdy męskie twe dłonie
Zagubione na moim ciele.
Wędrują lubieżnie
Rozpalone do białości
Opuszki twych palców,
Głaszczą policzki
i wargi rozchylają wilgotne.
Za mgłą mój wzrok
Szuka twych ust.
Twarz bledsza od śniegu
i drży mój oddech,
a wstyd się chowa
Za rumieńcem frywolnym.
Nieprzytomna, omdlewam
W objęciach namiętności.
Gdy męskie twe dłonie
Zagubione na moim ciele.
Wędrują lubieżnie
Rozpalone do białości
Opuszki twych palców,
Głaszczą policzki
i wargi rozchylają wilgotne.
Za mgłą mój wzrok
Szuka twych ust.
Twarz bledsza od śniegu
i drży mój oddech,
a wstyd się chowa
Za rumieńcem frywolnym.
Nieprzytomna, omdlewam
W objęciach namiętności.

My rating
My rating