Dama w bieli
delikatnie niczym matka
objęła płaczącą duszę
wyjęła z pościeli
i jak dziecko utuliła
kołysząc do wiecznego snu
alejką oświetloną
światłem pozaziemskiego życia
łagodnie wprowadziła
tam gdzie nie ma łez
jej wysokość dama w bieli
objęła płaczącą duszę
wyjęła z pościeli
i jak dziecko utuliła
kołysząc do wiecznego snu
alejką oświetloną
światłem pozaziemskiego życia
łagodnie wprowadziła
tam gdzie nie ma łez
jej wysokość dama w bieli

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating