CZASY DLA TACY…
CZASY DLA TACY… I WIERNI MANIACY
Jakim piórem skreślić obraz codzienności
dreptania dzień w dzień ku świątyniom w trudzie
by w przyzwoitości kanonach się mieścił
cudowny, świetlany, gdzie ludzie… jak ludzie ?
Na fakt ów dowodów jest aż nazbyt wiele
mężnych bohaterów było… i żyją herosi
idee i czyny ich wzniosłe i szczere
sztandary ich czyste, lecz kto je podnosi ?
A ów szarak, dreptak… człek nieodgadniony
on to niezgłębioną stanowi zagadkę
nawet owy prezes w życiu nad spełniony
libo nieudaczny z życiorysem w kratkę
Ksiądz z dzieckiem, jak z kobietą mężczyzna
tajemną co drugi spowity ciemnością
ciąży na pasterzach pedofilska blizna
piętnująca po'sługę obleśną słabością
Na ile honoru, odpowiedzialności
staje… i ile godności na starość zachowa
ile człeczych uczuć w nim a ile miłości
i ile rzucanego na wiatr gestu, słowa ?
Nikczemność bryluje z fałszem i głupotą
patologia zatacza coraz szersze kręgi
smutne i nie dziwi, że oszustwo cnotą
gdy ksiądz i polityk niepomni przysięgi
Bo jak świat kleryczy przyjmować na wiarę
choć gros go przyjmuje na zmrużone oko
miast na zdrowy rozum i nauki miarę
nie tłuczony z ambon… a obiektywny osąd ?
Czarnej dziury zagadką niech nie pozostanie
skrywaną skrzętnie w pomrocznej czeluści
któż się jednak trudzi steku kłamstw zgłębianiem
gdzież ich objawionych półprawd sedno leży ?
Słowom tym rozumnie kto raczy zaprzeczyć
kto w tak oczywisty aksjomat nie wierzy
dusz najlepsi znawcy, niezwykli oprawcy
nieszczęść wszelkich sprawcy… ci tłuści oszuści
Niegłupi krzywokręgosłupi, polityczni liderzy
klechy, biskupi, lichwiarze, bankierzy
wszyscy ci oszuści, wszyscy jak szulerzy !
eK$komunik †of றaria …………………………… Rydzykowo - 2 stycznia 'O1
Jakim piórem skreślić obraz codzienności
dreptania dzień w dzień ku świątyniom w trudzie
by w przyzwoitości kanonach się mieścił
cudowny, świetlany, gdzie ludzie… jak ludzie ?
Na fakt ów dowodów jest aż nazbyt wiele
mężnych bohaterów było… i żyją herosi
idee i czyny ich wzniosłe i szczere
sztandary ich czyste, lecz kto je podnosi ?
A ów szarak, dreptak… człek nieodgadniony
on to niezgłębioną stanowi zagadkę
nawet owy prezes w życiu nad spełniony
libo nieudaczny z życiorysem w kratkę
Ksiądz z dzieckiem, jak z kobietą mężczyzna
tajemną co drugi spowity ciemnością
ciąży na pasterzach pedofilska blizna
piętnująca po'sługę obleśną słabością
Na ile honoru, odpowiedzialności
staje… i ile godności na starość zachowa
ile człeczych uczuć w nim a ile miłości
i ile rzucanego na wiatr gestu, słowa ?
Nikczemność bryluje z fałszem i głupotą
patologia zatacza coraz szersze kręgi
smutne i nie dziwi, że oszustwo cnotą
gdy ksiądz i polityk niepomni przysięgi
Bo jak świat kleryczy przyjmować na wiarę
choć gros go przyjmuje na zmrużone oko
miast na zdrowy rozum i nauki miarę
nie tłuczony z ambon… a obiektywny osąd ?
Czarnej dziury zagadką niech nie pozostanie
skrywaną skrzętnie w pomrocznej czeluści
któż się jednak trudzi steku kłamstw zgłębianiem
gdzież ich objawionych półprawd sedno leży ?
Słowom tym rozumnie kto raczy zaprzeczyć
kto w tak oczywisty aksjomat nie wierzy
dusz najlepsi znawcy, niezwykli oprawcy
nieszczęść wszelkich sprawcy… ci tłuści oszuści
Niegłupi krzywokręgosłupi, polityczni liderzy
klechy, biskupi, lichwiarze, bankierzy
wszyscy ci oszuści, wszyscy jak szulerzy !
eK$komunik †of றaria …………………………… Rydzykowo - 2 stycznia 'O1

My rating
My rating
My rating
@ Maksymilian Tchoń
"Najlepiej zacząć od góry."Tak właśnie robili fellahowie - skarżyli się na faraonów do Ra.
Również pozdrawiam
@ k&r
To prawda co piszesz, ale każdy z nas też inaczej chce wyrazić swój ból albo swoje niezadowolenie.Nie mam argumentu ale piętnowanie tego, co złe zawsze potrzebne.
Najlepiej zacząć od góry.
Pozdrawiam obu Panów!
@ Krzysztof றaria Szarszewski
Lajkuję :)@ Maksymilian Tchoń
Moim zdaniem narzekanie na pogodę stało się składnikiem mleka matki w Polsce. Najpierw komuna sekowana przez lata przez "wolne" społeczeństwo, w końcu postanowiła się sama przebrać w strój wolnościowy. Teraz narzekanie na kler, Unię, ilość aborcji, że za mała lub za duża, że politycy nie dbają o dobro wspólne.Basta Panowie!
To my ich wybieramy a u władzy są ci sami od "cudu wolnościowego".
Posypmy sobie wszyscy głowy popiołem i niech ktoś wreszcie napisze może prawdę - że problemem w naszym kraju nie są władze i koterie, ale wyborcy.
Bo to fellahowe ujadanie na faraonów jest strasznie słabe.
@ Maksymilian Tchoń
Dzięki za przychylną recenzję… ocena poety warta wielokroć więcej niż „najżyczliwszego” krytyka. Pozdrawiam Maksymie maksymalne dziękczynnie z Rydzykowa :)Moja ocena
Dobrnąłem do końca. Świetnie ujęte, uniwersalne prawdy o życiu, świecie i ludzkiej egzystencji. Bez fundamentalnej zgody na to, z filozoficznym dystansem do etosu wiary w Człowieka.