Bez umiaru
Widziałam pożeracza sensu.
Kształtem przypominał
ogromny włoski orzech.
W słoiku z formaliną
wydawał się niegroźny.
To, gdzie się znajdował,
potwierdzało przypuszczenia,
dotyczące jego działań.
Przez ciekawość
przewracał życie
na ostatnią kartę.
Za każdym razem
widział to samo
a mimo to
ciągle zaglądał.
Kształtem przypominał
ogromny włoski orzech.
W słoiku z formaliną
wydawał się niegroźny.
To, gdzie się znajdował,
potwierdzało przypuszczenia,
dotyczące jego działań.
Przez ciekawość
przewracał życie
na ostatnią kartę.
Za każdym razem
widział to samo
a mimo to
ciągle zaglądał.

@ PIERRE
Tak ale obawiam się, że czy z pomocą czy bez, efekt byłby taki sam ;)My rating
My rating
Moja ocena
pewnie szukał bez pomocy...ale szukał..My rating
My rating
My rating