"Pamięci Tomka"
Zwiedziony cichym
Szeptem drzew
Znużony ich
Bezsennym graniem.
Wyszedłeś ponad
Podziałami
Kamracie mój i
Wielki Panie.
Czy zagra Ci
Kolejny raz
Sztuka z
Trzynastu innych sztuk.
Zobaczysz jak
W ten wieczny
Czas...
Nie będzie nas.
Lecz kiedyś
Gdy przeminą dni
Powtórki Premier
Przyjdzie czas.
Spotkamy na
Krawędzi się
Z tym Mistrzem
Jeszcze jeden raz.
Tu puenty i
Refleksji przychodzi
Z wolna pory czas.
Zen od aktora
Różni się
Będąc w Teatrze
Jeszcze raz.
Szeptem drzew
Znużony ich
Bezsennym graniem.
Wyszedłeś ponad
Podziałami
Kamracie mój i
Wielki Panie.
Czy zagra Ci
Kolejny raz
Sztuka z
Trzynastu innych sztuk.
Zobaczysz jak
W ten wieczny
Czas...
Nie będzie nas.
Lecz kiedyś
Gdy przeminą dni
Powtórki Premier
Przyjdzie czas.
Spotkamy na
Krawędzi się
Z tym Mistrzem
Jeszcze jeden raz.
Tu puenty i
Refleksji przychodzi
Z wolna pory czas.
Zen od aktora
Różni się
Będąc w Teatrze
Jeszcze raz.

My rating
My rating
Moja ocena
ze względu na dobrze inicjującąpierwszą strofę,
a przede wszystkim na podjętą tematykę,
przemyślałbym potrzebę rymów
i powtórzeń
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
ludzie odchodzą, to już drugi wiersz od wczoraj o odchodzeniu, jaki się tu znalazł ...