Harvey, ty katastrofo
weinsteiność prozy
i nagość poezji co rano
po nocach
zarwanych gwałtem
by wydać ją pośpiesznie
nim wszystko
wyda się samo
i nagość poezji co rano
po nocach
zarwanych gwałtem
by wydać ją pośpiesznie
nim wszystko
wyda się samo

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating