Punisher
świat stworzył brutalny dzień
odmienił mój los
idąc ulicą boję się
ściga mnie mafii cień
na skrzyżowaniu dróg
wybieram jedną słuszną
nie stoję w miejscu
walczę każdym świtem po zmierzch
mija dzień modlitwa na sen
karabin w ręku
uwiera rzemień
siny bark
magazynek pełen
żółte słoneczniki
uderzam błyskawicznie
bez litości bez pamięci
wycieram mokre oczy
zamykam powieki
myślę co jest nie tak z tym światem
niespokojny syf
obrazy w głowie wyryły blizny
głębokie na grób
zemszczę się nie wybaczam
uderzam błyskawicznie bez litości
odmienił mój los
idąc ulicą boję się
ściga mnie mafii cień
na skrzyżowaniu dróg
wybieram jedną słuszną
nie stoję w miejscu
walczę każdym świtem po zmierzch
mija dzień modlitwa na sen
karabin w ręku
uwiera rzemień
siny bark
magazynek pełen
żółte słoneczniki
uderzam błyskawicznie
bez litości bez pamięci
wycieram mokre oczy
zamykam powieki
myślę co jest nie tak z tym światem
niespokojny syf
obrazy w głowie wyryły blizny
głębokie na grób
zemszczę się nie wybaczam
uderzam błyskawicznie bez litości

My rating
My rating