Molo upojonych

author:  Charlie Cbdo
5.0/5 | 3


niepewnym krokiem
wszedłem w ciebie
morze a może
nie stało się nic
bo się chwiałem
i wtedy przyszła zamieć
i przyniosła dwie lornetki
i meduzę od gwiazd
i śledź przypłynął w zalewie
który jak meduzy
nie był nigdy rybą
więc pośmiertnie
swój pyszczek
na wszelki wypadek
zaśrubował cytryną

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: