***

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 3


one…
ułożone w kolejności alfabetycznej, spoglądają na mnie z fotografii w kolorze sepii

A…

a jeśli mi się wydaje że…
a może nie?

B…

być może spotkamy się w połowie
drogi do jutra

C…

czyżbyśmy w siebie zwątpili
oddaleni na grubość światłowodu?

D…

daleko nam do ideału
wymuskanego wyobrażeniami wyssanymi z…

E…

emitujemy siebie sobie
bez względu na porę dnia i roku

F…

fantazje(nieco)erotyczne
zlizują linie papilarne naszych dłoni

G…

gramy swoje role które nam przypisano
nie chcemy zmiany scenariusza

H…

h....o byłoby gdyby
nas w sobie nie było

I…

i może nigdy byśmy się nie odnaleźli
gdyby nie…

J…

jakbyś chciała mnie dotknąć
zrób to bez wahania

K…

k…a!
jak ja Cię kocham!!!!

L…

lubię gdy siedzisz naga
z nogami na ławie

Ł…

łamiesz mi serce gdy
ciiii…..

M…

może byśmy oddali się sobie
gdzieś pomiędzy wczoraj a wierszem

N…

nie lubię naszych rozstań
na czas nieco bliżej(nie)określony

O…

otul mnie szeptem
i sen mój półświadomy

P…

poznajmy swoje mroczne strony
patrząc jak przez kominy ulatują wątpliwości

R…

rdzewną anatomię mego ciała
wypełniasz swoim(nie)istnieniem

S…

stałaś bosa i naga
siłując się ze swoim uczuciem do…
do mnie?

T…

Trenku?
tylko Twój

U…

uważaj na zakręty w sercu
łatwo wypaść z trasy

W…

widziałem Cię wczoraj
na drodze do wspólnego jutra
chwyciłaś mnie za rękę

X…

x-promieniami
prześwietlam Twoją duszę
odnajdując siebie jak…

Y…

…..

Z…

zabiorę Cię właśnie tam
gdzie…



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
17.07.2024,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating: