Pro Morte

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 3


całowałem wszystkie monstrancje
w opuszczonych kościołach
spowiadałem się z rdzewiejących grzechów

na szczycie dzwonnicy biały kruk założył gniazdo
nakarmiłem go ziarnem prawdy
dałem pić ze źródła wody życia

ze zmurszałego krzyża odpadł gwóźdź
Chrystusowi drętwieją ręce
śmierć upomina się o swoje

w nawie głównej święty od(nie)świętych
dłoń wyciąga po kolejną dziesiątkę
"....teraz i w godzinę śmierci naszej....."

idą w pokoju
od ściany do ściany
ofiara się spełniła

ona umarła pierwsza
zanim dotarły pieniądze
teraz wisi na afiszu
czeka aż przerdzewieją pinezki



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
10.07.2024,  Ula eM