Pro Morte
całowałem wszystkie monstrancje
w opuszczonych kościołach
spowiadałem się z rdzewiejących grzechów
na szczycie dzwonnicy biały kruk założył gniazdo
nakarmiłem go ziarnem prawdy
dałem pić ze źródła wody życia
ze zmurszałego krzyża odpadł gwóźdź
Chrystusowi drętwieją ręce
śmierć upomina się o swoje
w nawie głównej święty od(nie)świętych
dłoń wyciąga po kolejną dziesiątkę
"....teraz i w godzinę śmierci naszej....."
idą w pokoju
od ściany do ściany
ofiara się spełniła
ona umarła pierwsza
zanim dotarły pieniądze
teraz wisi na afiszu
czeka aż przerdzewieją pinezki
w opuszczonych kościołach
spowiadałem się z rdzewiejących grzechów
na szczycie dzwonnicy biały kruk założył gniazdo
nakarmiłem go ziarnem prawdy
dałem pić ze źródła wody życia
ze zmurszałego krzyża odpadł gwóźdź
Chrystusowi drętwieją ręce
śmierć upomina się o swoje
w nawie głównej święty od(nie)świętych
dłoń wyciąga po kolejną dziesiątkę
"....teraz i w godzinę śmierci naszej....."
idą w pokoju
od ściany do ściany
ofiara się spełniła
ona umarła pierwsza
zanim dotarły pieniądze
teraz wisi na afiszu
czeka aż przerdzewieją pinezki

My rating
My rating
My rating