po wertepach myśli | version: 14.08.2013 11:11
jak długo można trwać
pod murem zwątpienia
z twarzą wpół do słońca
unikając cienia
co wciąż myśli moje
o siność przyprawia
mokną całe w chmurach
a mogło się zdawać że już są przebłyski
ludzką wszak jest rzeczą
potykać się może
lecz stopy kaleczyć
robię bilans Boże
dodaję i dzielę
wychodzi niewiele
wybrałeś mi kluczność
typ nieprostej drogi
więc teraz Cię proszę
to nie są wymogi
lecz przypatrz się treści
bom w formie mój Panie
wyprzedzę Cię może
szczęśliwe kropelki cierpiącym
rozmnożę -na niedokochanie
jam kiścią jest grona
nasączona wiarą
dlaczego więc Panie
naznaczasz mnie karą
pod murem zwątpienia
z twarzą wpół do słońca
unikając cienia
co wciąż myśli moje
o siność przyprawia
mokną całe w chmurach
a mogło się zdawać że już są przebłyski
ludzką wszak jest rzeczą
potykać się może
lecz stopy kaleczyć
robię bilans Boże
dodaję i dzielę
wychodzi niewiele
wybrałeś mi kluczność
typ nieprostej drogi
więc teraz Cię proszę
to nie są wymogi
lecz przypatrz się treści
bom w formie mój Panie
wyprzedzę Cię może
szczęśliwe kropelki cierpiącym
rozmnożę -na niedokochanie
jam kiścią jest grona
nasączona wiarą
dlaczego więc Panie
naznaczasz mnie karą
Poem versions
- 14.08.2013 19:25
- 14.08.2013 16:32
- 14.08.2013 16:28
- 14.08.2013 11:11

@
Dziękuję:)My rating
My rating
My rating
Moja ocena
świetne!My rating
My rating