banalnie | version: 29.07.2013 11:33
banalnie
czy tak banalnie się skończy
czy na nic więcej nas nie stać
ja zaślepiony pies gończy
ty niepoważna burleska
skąpo odziana w mój dotyk
czy tak znieważnieć musiała
idea na całe wieki
tę walkę przegrać by miała
tę walkę z cieniem kalekim
ta nasza miłość skarlała
za ścianą z ciszy nad grobem
za śmiechem szklanym i pustym
zabijasz mnie swoim chłodem
zaciskasz na szyi uchwyt
patrząc mi w twarz mimochodem
na jednej linie wisimy
na jednej strunie drżą serca
więc czasem sobie się śnimy
noc czarna grzechy uświęca
i wyjścia drzwiami bocznymi
czy tak banalnie nas nie ma
czy na nic więcej nas nie stać
ty skreślasz tak od niechcenia
ja poprzestaję na gestach
skąpo odziany w złudzenia
czy tak banalnie się skończy
czy na nic więcej nas nie stać
ja zaślepiony pies gończy
ty niepoważna burleska
skąpo odziana w mój dotyk
czy tak znieważnieć musiała
idea na całe wieki
tę walkę przegrać by miała
tę walkę z cieniem kalekim
ta nasza miłość skarlała
za ścianą z ciszy nad grobem
za śmiechem szklanym i pustym
zabijasz mnie swoim chłodem
zaciskasz na szyi uchwyt
patrząc mi w twarz mimochodem
na jednej linie wisimy
na jednej strunie drżą serca
więc czasem sobie się śnimy
noc czarna grzechy uświęca
i wyjścia drzwiami bocznymi
czy tak banalnie nas nie ma
czy na nic więcej nas nie stać
ty skreślasz tak od niechcenia
ja poprzestaję na gestach
skąpo odziany w złudzenia
Poem versions
- 30.07.2013 10:54
- 30.07.2013 10:03
- 29.07.2013 11:33

My rating
My rating
Moja ocena
Bardzo fajnie zrobiłeś to z niejako "dodatkowym wersem" w każdej zwrotce. To takie malutkie zamyślenie.Pozdrawiam
My rating
:)
Choć smutny w treści,ale podoba się .PozdrawiamMy rating
My rating