z pięciolini | version: 13.11.2011 07:47
potrafię określić ile nie wiem
na tle bezradności
kompetencji resztki
połamanych słów i tylko Bóg wie
od kogo mam się uzależnić
jednak piszę
dlatego bo mnie
nic w tym momencie nie boli
znalazłem na pięciolinii
za kluczem takie –dur
wszystko się mi poddaje
mogę stać w światłości
to niemożliwe stało się łatwe
odłożyłem narzędzia eutanazji
w końcu kto komu ma służyć
na tle bezradności
kompetencji resztki
połamanych słów i tylko Bóg wie
od kogo mam się uzależnić
jednak piszę
dlatego bo mnie
nic w tym momencie nie boli
znalazłem na pięciolinii
za kluczem takie –dur
wszystko się mi poddaje
mogę stać w światłości
to niemożliwe stało się łatwe
odłożyłem narzędzia eutanazji
w końcu kto komu ma służyć
Poem versions
- 6.12.2011 20:01
- 13.11.2011 07:47

@isabel degen
szczególne dzięki Izabello :-)innym czytelnikom składam ulubione podziękowania na Twoje ręce. ( w rubryce dla Ciebie :-))
@wiatr-w-oczy
o takim czytelniku jak wiatr-w-oczy, każdy autor musi marzyć :-),bo w końcu walczymy dla(o!)czetelnika!?
My rating
My rating
Moja ocena
swoją drogą gdyby słowo "eutanazja" obedrzeć ze znaczenia... jakież piękne powstałoby z niego imię:)Moja ocena
... to wiersz o głębokim przesłaniu, gratuluję. Masz rację grajmy na pięciolinii własnym kluczem, a tych co próbują dostać sie do naszych wierszy wytrychem ... po prostu ignorujmy. Dodaję do ulubionych.My rating