list do przyjaciół | version: 16.01.2011 19:11
szara niedziela w szarych spodniach
zimna kawa dogorywa w blaszaku
zima taka nijaka nijaka taka nie do życia
a co u was
kiedy wrócicie z eskapady za ocean zbyt wielki jak na nasze możliwości
kiedy kiedy wypijemy za biedę
tęsknimy
za hałasem waszych dzieci
wielorybami w wannie plasteliną w dywanie
gumą do żucia we włosach z konieczności ściętymi
co u was
jak się wam rośnie na obcej ziemi?
deszcze nie za kwaśne?
kwasy nie za częste?
nie podżera wam korzeni tęsknota?
my tu ciągle słyszymy „nie ma jak wam”
ale co tam my
zimna kawa dogorywa w blaszaku
zima taka nijaka nijaka taka nie do życia
a co u was
kiedy wrócicie z eskapady za ocean zbyt wielki jak na nasze możliwości
kiedy kiedy wypijemy za biedę
tęsknimy
za hałasem waszych dzieci
wielorybami w wannie plasteliną w dywanie
gumą do żucia we włosach z konieczności ściętymi
co u was
jak się wam rośnie na obcej ziemi?
deszcze nie za kwaśne?
kwasy nie za częste?
nie podżera wam korzeni tęsknota?
my tu ciągle słyszymy „nie ma jak wam”
ale co tam my
Poem versions
- 5.09.2011 22:46
- 16.01.2011 19:11

My rating
kom
chciałam pięć gwiazdek a dlaczego cztery wskoczyły? może rzeczywiście coś z tą puentą...My rating
My rating
świetny, tylko ta pointa coś zgrzyta. 4 jak nic ;)My rating
My rating