kwarantanna | version: 13.01.2017 17:59
rysuję linię
odtąd zaczniesz bać się
samego siebie
subtelność posłałam do diabła
miłość w próżnię
by ogarnął cię
umysłowy paraliż
zostawiłam
mieszankę zapachu i kształtów
zamiejscowych nie zarażam
twoja czarno-biała pozostałość
wyodrębniona z ciała
objęta kwarantanną
do odwołania
odtąd zaczniesz bać się
samego siebie
subtelność posłałam do diabła
miłość w próżnię
by ogarnął cię
umysłowy paraliż
zostawiłam
mieszankę zapachu i kształtów
zamiejscowych nie zarażam
twoja czarno-biała pozostałość
wyodrębniona z ciała
objęta kwarantanną
do odwołania
Poem versions
- 13.01.2017 20:35
- 13.01.2017 17:59
- 24.07.2012 17:58

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Bardzo dobry wiersz, w słowie "subtelność" brakuje kreseczki nad "c" :)My rating