prozaicznie | version: 7.08.2016 09:53
hej dawno nic nie pisałam
przyznam się nie miałam o czym
śniadanie obiad potem kolacja
czym się ekscytować
niedoceniany zapach fiołków
może różowy zachód za wzgórzami
i ścieżka w szpalerach tui
dla ciebie poetyckim rauszem
codzienność zgrzebna mnie osacza
z trudem znajduję strzęp miłości
rządzi nachalny imperatyw
trzeba jeść trzeba pić trzeba żyć
przyznam się nie miałam o czym
śniadanie obiad potem kolacja
czym się ekscytować
niedoceniany zapach fiołków
może różowy zachód za wzgórzami
i ścieżka w szpalerach tui
dla ciebie poetyckim rauszem
codzienność zgrzebna mnie osacza
z trudem znajduję strzęp miłości
rządzi nachalny imperatyw
trzeba jeść trzeba pić trzeba żyć
Poem versions
- 29.01.2017 04:49
- 7.09.2016 16:19
- 7.08.2016 09:53
- 6.08.2016 23:30
- 6.08.2016 23:27

My rating
Moja ocena
pierwsza i trzeciaMy rating
My rating
My rating
Moja ocena
bardzo ! a nawet bardziej !My rating
My rating