Parasolnicy | version: 2.08.2016 06:21
Gdy zaczyna padać deszcz
i krople lecą z nieba...
Pojawiają na ulicach się
nawet, gdy nie trzeba
Okularami świecą pod
deszczowymi talerzami
i odganiają się
mokrymi, mokrymi ach
myślami. To oni
parasolnicy niczym
przemytnicy dusz
zaprowadzą cię do
nieba, gdy będzie tylko
trzeba.
Tuż, tuż,
Tuż, tuż…
Nie kłaniają się
chmurom i burzom.
Wiedzą, gdzie ich
miejsce pod parasolem.
Tak jak w piosence
snują się mokrymi
alejkami, gdy słońce
znów pojawia się
znikają parasole,
Parasolnicy też
gdzieś niebawem
znikają….
Bajają, bajają,
Bajają, bajają….
i krople lecą z nieba...
Pojawiają na ulicach się
nawet, gdy nie trzeba
Okularami świecą pod
deszczowymi talerzami
i odganiają się
mokrymi, mokrymi ach
myślami. To oni
parasolnicy niczym
przemytnicy dusz
zaprowadzą cię do
nieba, gdy będzie tylko
trzeba.
Tuż, tuż,
Tuż, tuż…
Nie kłaniają się
chmurom i burzom.
Wiedzą, gdzie ich
miejsce pod parasolem.
Tak jak w piosence
snują się mokrymi
alejkami, gdy słońce
znów pojawia się
znikają parasole,
Parasolnicy też
gdzieś niebawem
znikają….
Bajają, bajają,
Bajają, bajają….
Poem versions
- 2.08.2016 08:22
- 2.08.2016 06:21

...
:)