na śmierć drzewa | version: 23.02.2016 16:51
zachód słońca podświetla rusztowania
już nie stanie między mną a niebem
kontur drzewa skąpany w czerwieni
śmierć przez ścięcie
jeszcze w oczach mam egzekucję
wczoraj był pogrzeb
ktoś krzyczał o bezprawiu eutanazji
ktoś szlochał nad powalonymi konarami
zgrzytały piły
poszedł do piachu
ryzykowna personifikacja
ulotni się z dymem jeszcze bardziej
drobnym drukiem wzbogacone statystyki
szybko zużywa się historia
wypielony ogród przeszłości
już nie stanie między mną a niebem
kontur drzewa skąpany w czerwieni
śmierć przez ścięcie
jeszcze w oczach mam egzekucję
wczoraj był pogrzeb
ktoś krzyczał o bezprawiu eutanazji
ktoś szlochał nad powalonymi konarami
zgrzytały piły
poszedł do piachu
ryzykowna personifikacja
ulotni się z dymem jeszcze bardziej
drobnym drukiem wzbogacone statystyki
szybko zużywa się historia
wypielony ogród przeszłości
Poem versions

My rating