pod drzwiami..
znalazłem Cię zmokniętą,
pod drzwiami zapukaną
za zasłoną ostatniej chmury,
za tamtymi wzgórz snami,
za bladym powietrzem,
za piachem i za tym deszczem..
nie odezwałaś się niepotrzebnie,
oczy zebrały moje spojrzenie,
kwiaty lubią być kochane,
mówię do nich przed Tobą
zanim uśmiech dostanę,
jesteś jak całus miękkiego mchu,
dotykam i lecą łzy,
nie liczymy chwil błahych,
jesteś ze mną w nich..
COMMENTS
ADD COMMENT
