spontanicznie
znów byłeś ze mną
na odległość oddechu
zapachniało magią
zmysłów
oczy jak lustra
w nich nasze twarze
usta pobłądziły
dotyk przewodnikiem
a czas nie istnieje
w korytarzach marzeń
więc zabierz mnie
w aleje miłości
czarodziejską ścieżką
uczuć
jestem
pobladły serca w oczekiwaniu
chwile zadrżały
namiętnością
znów zagląda w myśli
tęsknota
niebieskooka
na odległość oddechu
zapachniało magią
zmysłów
oczy jak lustra
w nich nasze twarze
usta pobłądziły
dotyk przewodnikiem
a czas nie istnieje
w korytarzach marzeń
więc zabierz mnie
w aleje miłości
czarodziejską ścieżką
uczuć
jestem
pobladły serca w oczekiwaniu
chwile zadrżały
namiętnością
znów zagląda w myśli
tęsknota
niebieskooka

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating