Spowiedź apatyczna
Widziałam Rumunki
z dziećmi na rekach.
Przecież wszystkie
drogi prowadzą
na ulicę.
Słyszałam meldunki
żon pijanych mężów.
Witam się grzecznie.
Przemocy się
brzydzę.
Mijałam człowieka,
co po chleb powszedni
do śmietnika przyszedł.
Po dziś żyją ludzie wolni
jak psy
Potknęłam się
o dom z szarej tektury
Mieszkały w nim
dzieci, które mają
sny
I winy nam nasze przebacz.
I daruj nam dzisiaj chleba.
I zbaw nas od złego.
Amen.
I podaj nam proszę kamień.
z dziećmi na rekach.
Przecież wszystkie
drogi prowadzą
na ulicę.
Słyszałam meldunki
żon pijanych mężów.
Witam się grzecznie.
Przemocy się
brzydzę.
Mijałam człowieka,
co po chleb powszedni
do śmietnika przyszedł.
Po dziś żyją ludzie wolni
jak psy
Potknęłam się
o dom z szarej tektury
Mieszkały w nim
dzieci, które mają
sny
I winy nam nasze przebacz.
I daruj nam dzisiaj chleba.
I zbaw nas od złego.
Amen.
I podaj nam proszę kamień.
COMMENTS
ADD COMMENT
