Byle gdzie
uciec
byle gdzie
jak najdalej
gdzie spokojne błękity
kołyszą marzenia
a zachodzące słońce
powstrzyma potok łez
podnoszę żagiel
z resztek złudzeń
by wypłynąć
na otwarte morze
gasnącej nadziei
sponiewierana duma
ukryła w dłoniach
smutne oblicze
czy odnajdę wyspę
zielonych pastwisk
dającą ukojenie
tymczasem w źrenicach
odbitych w lustrze
zamieszkała pustka
czarnulka1953
13. 02. 2014.
byle gdzie
jak najdalej
gdzie spokojne błękity
kołyszą marzenia
a zachodzące słońce
powstrzyma potok łez
podnoszę żagiel
z resztek złudzeń
by wypłynąć
na otwarte morze
gasnącej nadziei
sponiewierana duma
ukryła w dłoniach
smutne oblicze
czy odnajdę wyspę
zielonych pastwisk
dającą ukojenie
tymczasem w źrenicach
odbitych w lustrze
zamieszkała pustka
czarnulka1953
13. 02. 2014.

My rating
Moja ocena Lubię drugą zwrotkę
szczególnie. W/g mnie zwrotka z "zielonymi pastwiskami" jest niepotrzebna. Odbiera moc drugiej, bo obie mówią + - to samo.My rating
My rating
My rating