Owoc pomarańczy
Owoc pomarańczy
Owoc pomarańczy mam w dłoni
Sok wycisnę z niego
Niech schłodzi twoje ciało
Płoniesz od gorączki dnia
Pewnie też miłością
Niech zroszę ciebie całą
Sen miałem o tobie
Noc całą
Dopiero rano światło marzenia mi przerwało
To Słońce strażnik dnia
Oddzieliło nocne wołanie od rzeczywistości
Jednak teraz mam w dłoni owoc
Wycisnę z niego wszystko
Niech później spiję nektar ustami
Wszak i one niech mają ucztę
Nie tylko oczy
Ty zaś zamykaj powieki
Nie patrz na moje uczynki
Władysław Andrzej Bobrzycki
Owoc pomarańczy mam w dłoni
Sok wycisnę z niego
Niech schłodzi twoje ciało
Płoniesz od gorączki dnia
Pewnie też miłością
Niech zroszę ciebie całą
Sen miałem o tobie
Noc całą
Dopiero rano światło marzenia mi przerwało
To Słońce strażnik dnia
Oddzieliło nocne wołanie od rzeczywistości
Jednak teraz mam w dłoni owoc
Wycisnę z niego wszystko
Niech później spiję nektar ustami
Wszak i one niech mają ucztę
Nie tylko oczy
Ty zaś zamykaj powieki
Nie patrz na moje uczynki
Władysław Andrzej Bobrzycki

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating