temperament, czyli ANDron płaskodenny o sztuce
smaruję ścierką obrazek
tani kicz a na nim błazen
o czymś sobie myśli
wytrę z deka nos
dla zabawy
w końcu kuglarz
w końcu błazen
w lewo raz w prawo dwa
poprawię twarz
bohomazy i obrazy
mają do siebie to
że kanwy trzymają się mocno
i ani na krok
choćbyś i siłą wyrwać chciał
z okrytej kurzem ramy
posępny obraz ani drgnie
jak gdyby tkwił w imadle
co nagle po diable
no i wyszedł
przed orkiestrę Stańczyk
wyjechał z buta
i wrócił na tron
Matejki
tani kicz a na nim błazen
o czymś sobie myśli
wytrę z deka nos
dla zabawy
w końcu kuglarz
w końcu błazen
w lewo raz w prawo dwa
poprawię twarz
bohomazy i obrazy
mają do siebie to
że kanwy trzymają się mocno
i ani na krok
choćbyś i siłą wyrwać chciał
z okrytej kurzem ramy
posępny obraz ani drgnie
jak gdyby tkwił w imadle
co nagle po diable
no i wyszedł
przed orkiestrę Stańczyk
wyjechał z buta
i wrócił na tron
Matejki

My rating
My rating
My rating
My rating