temperament, czyli ANDron płaskodenny o sztuce

author:  mroźny
5.0/5 | 4


smaruję ścierką obrazek
tani kicz a na nim błazen

o czymś sobie myśli
wytrę z deka nos
dla zabawy
w końcu kuglarz
w końcu błazen
w lewo raz w prawo dwa
poprawię twarz

bohomazy i obrazy
mają do siebie to
że kanwy trzymają się mocno
i ani na krok
choćbyś i siłą wyrwać chciał
z okrytej kurzem ramy
posępny obraz ani drgnie
jak gdyby tkwił w imadle

co nagle po diable
no i wyszedł
przed orkiestrę Stańczyk
wyjechał z buta
i wrócił na tron
Matejki

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
03.02.2013,  renee