Trzy słowa
W zapuszczonym gąszczu
górnolotnych słów
znalazłam trzy zaginione.
Kocham Cię Panie.
Podniosłam i otrzepałam
z kurzu. Zdejmując przemoczone
odzienie, nieśmiało utuliłam.
Są takie drogocenne.
Wyhaftuję nimi cały
firmament, niech błądzącym
wskażą drogę do Niego.
Potem..
Potem opuszczę nisko głowę
i poproszę niebo by pomogło
mi płakać.
Tylko szczere łzy zastąpią
niewypowiedziany ból
utraconych lat.
Tych, tak daleko od Ciebie.
czarnulka1953
22. 11. 2012.
górnolotnych słów
znalazłam trzy zaginione.
Kocham Cię Panie.
Podniosłam i otrzepałam
z kurzu. Zdejmując przemoczone
odzienie, nieśmiało utuliłam.
Są takie drogocenne.
Wyhaftuję nimi cały
firmament, niech błądzącym
wskażą drogę do Niego.
Potem..
Potem opuszczę nisko głowę
i poproszę niebo by pomogło
mi płakać.
Tylko szczere łzy zastąpią
niewypowiedziany ból
utraconych lat.
Tych, tak daleko od Ciebie.
czarnulka1953
22. 11. 2012.

My rating
My rating
Moja ocena
Moja ocenaMy rating
Moja ocena
PięknieMy rating
Moja ocena
Podpisano: Urszula Bremer-KochanowskaMy rating
My rating