Ciągle serwujesz
Ciągle serwujesz swoją ciszę,
gdy twoje ego bunt rozpoczęło.
Zgniecione ambicje
jak kartkę papieru,
traktujesz milczącym gniewem.
Przyklejam kreskę zamiast
uśmiechu - katar zawsze
łzy zamaskuje . Walentynkowe
serce sczerstwiało i tylko
w środku - coś kłuje.
W teatrze życia grasz
dziwną rolę. Czasem ta postać
dławi w przełyku. Albo nagradza cię
scena brawami - częściej
serwujesz gorzkimi łzami.
Sprzedałam w skupie siatkę
ambicji , kupiłam maść na
pobłażanie. Zbolałą dumę
zamiotłam pod dywan,
z uśmiechem
- wyszłam na spotkanie.
Nie zawsze los
przyniesie wiosnę.
I nie obsypie kwiatem maj.
Często łza smutku
wkrada się w życie
wtedy - wszystkiego jest ci żal.
czarnulka1953
24. 02. 2012.
gdy twoje ego bunt rozpoczęło.
Zgniecione ambicje
jak kartkę papieru,
traktujesz milczącym gniewem.
Przyklejam kreskę zamiast
uśmiechu - katar zawsze
łzy zamaskuje . Walentynkowe
serce sczerstwiało i tylko
w środku - coś kłuje.
W teatrze życia grasz
dziwną rolę. Czasem ta postać
dławi w przełyku. Albo nagradza cię
scena brawami - częściej
serwujesz gorzkimi łzami.
Sprzedałam w skupie siatkę
ambicji , kupiłam maść na
pobłażanie. Zbolałą dumę
zamiotłam pod dywan,
z uśmiechem
- wyszłam na spotkanie.
Nie zawsze los
przyniesie wiosnę.
I nie obsypie kwiatem maj.
Często łza smutku
wkrada się w życie
wtedy - wszystkiego jest ci żal.
czarnulka1953
24. 02. 2012.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
wyrzuć tą maść. Uśmiechnij się sama do siebie. Spróbuj:)