przetrzyj oczy
przetrzyj oczy
przetrzyj oczy dostrzeż jasno i wyraźnie
gdzie dziś jesteś i czy jesteś czy też bywasz
czy istniejesz albo tylko się ukrywasz
i zastanów się jak stan ten dzisiaj nazwiesz
lata prysły masz co chciałeś mieć latami
taką bliskość jakiej nawet nie pragnąłeś
i emocje które palą myśli gołe
kłując serce niewzruszone wciąż jak granit
przetrzyj oczy popatrz wokół
aby dojrzeć a nie tylko patrzeć
zanim światła znikną w mroku
trzymaj mocno swego wzroku tarczę
masz refleksje pogłębione aż do mułu
konstatacje i odkrywcze dość olśnienia
krótką ścieżką od zachcenia do zwątpienia
skaczesz nagle bez najmniejszej krzty rozumu
osobisty głos wewnętrzny wciąż się miota
między faktem a marzeniem nierealnym
kompromisu i dystansu brak banalny
nibyś bystry a po prawdzie pół idiota
przetrzyj oczy popatrz wokół
aby dojrzeć a nie tylko patrzeć
zanim światła znikną w mroku
trzymaj mocno swego wzroku tarczę
myśl ucieka w cztery świata mgliste strony
za nadzieją zrozumieniem i za wiarą
coś odeszło bezpowrotnie śpiewką starą
walczysz z sobą tak jak walczy lud skłócony
wciąż to samo mimo śladów zrozumienia
szpetny sceptyk który rzadko wierzy w cuda
w niepewności że na pewno ma się udać
znaleźć drogę która wiedzie do spełnienia
przetrzyj oczy popatrz wokół
aby dojrzeć a nie tylko patrzeć
zanim światła znikną w mroku
trzymaj mocno swego wzroku tarczę
przetrzyj oczy popatrz wokół
PW 15.08.2026
przetrzyj oczy dostrzeż jasno i wyraźnie
gdzie dziś jesteś i czy jesteś czy też bywasz
czy istniejesz albo tylko się ukrywasz
i zastanów się jak stan ten dzisiaj nazwiesz
lata prysły masz co chciałeś mieć latami
taką bliskość jakiej nawet nie pragnąłeś
i emocje które palą myśli gołe
kłując serce niewzruszone wciąż jak granit
przetrzyj oczy popatrz wokół
aby dojrzeć a nie tylko patrzeć
zanim światła znikną w mroku
trzymaj mocno swego wzroku tarczę
masz refleksje pogłębione aż do mułu
konstatacje i odkrywcze dość olśnienia
krótką ścieżką od zachcenia do zwątpienia
skaczesz nagle bez najmniejszej krzty rozumu
osobisty głos wewnętrzny wciąż się miota
między faktem a marzeniem nierealnym
kompromisu i dystansu brak banalny
nibyś bystry a po prawdzie pół idiota
przetrzyj oczy popatrz wokół
aby dojrzeć a nie tylko patrzeć
zanim światła znikną w mroku
trzymaj mocno swego wzroku tarczę
myśl ucieka w cztery świata mgliste strony
za nadzieją zrozumieniem i za wiarą
coś odeszło bezpowrotnie śpiewką starą
walczysz z sobą tak jak walczy lud skłócony
wciąż to samo mimo śladów zrozumienia
szpetny sceptyk który rzadko wierzy w cuda
w niepewności że na pewno ma się udać
znaleźć drogę która wiedzie do spełnienia
przetrzyj oczy popatrz wokół
aby dojrzeć a nie tylko patrzeć
zanim światła znikną w mroku
trzymaj mocno swego wzroku tarczę
przetrzyj oczy popatrz wokół
PW 15.08.2026

My rating
My rating
My rating
My rating