Bez wątpliwości

author:  Zbigniew Budek
5.0/5 | 6


Rozmawialiśmy spokojnie i tak samo mało
o interpretacji diagnozy pewnego pediatry.
Z wniosków tryskało trwanie z pełną wiarą.
Z przyzwyczajenia zostanie niewinne
tak długo, jak nie doścignie nas starość.

Rozpoznawanie tego, co było, nie przywróci dzieciństwa.
Zostanie przykrótka ulica, dowolne drzewa i
tajemnica samotności, której nikt nie wyprzedza.
Bo to i tamto zostanie w kulturze najlepsze,
wymieszane na obrzeżach polskiej historii,
jej strefy pograniczne — Jagiełło z Litwy,
Kopernik, co nie mówił po polsku, Batory
z Węgier, ojciec Chopina był Francuzem,
Piłsudski to luteranin, mama K.K. Baczyńskiego —
Żydówka. Kto mi powie, że to nie ma sensu?
I niech mnie, proszę, czytelnik nie pyta!
Mam swoje imię, nazwisko, matkę i ojca.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: