Pustka
W samotności przed stronami liczę łzy,
Wiedząc, że nie umiem być na ciebie zły.
Wszystko było piękne, nie było nawet cienia,
A nagle w jednej chwili całość się zmienia.
Z dnia na dzień stałaś się zimna, oschła
Nie sądziłem, że dopadnie mnie miłość iście Werterowska.
Motyl zginął już nie lata
Została mi tylko dziura w sercu i po tobie strata.
Nie widzę cię już we śnie
Pewnie głównie dlatego, że nie śpię.
Ja poczułem, że coś we mnie umiera,
Ty bagatelizowałaś, o co ta cała afera.
Kocham na zabój,
Ale to talent niezdrowy.
Bo sercu pozostaje zadra jak nabój,
Koniec nie zawsze bywa bajkowy.
Ty byłaś wszystkim,
Ja doświadczeniem.
Nie wierzę, że ot, tak przestałaś
przejmować się mym istnieniem.
Kiedyś z miłości dziś rozpaczy piszę wiersze jak poeta,
A ja chcę tylko oczyścić myśli, bo mnie to zabija,
Zwykły pieprzony wierszokleta!!
Wiedząc, że nie umiem być na ciebie zły.
Wszystko było piękne, nie było nawet cienia,
A nagle w jednej chwili całość się zmienia.
Z dnia na dzień stałaś się zimna, oschła
Nie sądziłem, że dopadnie mnie miłość iście Werterowska.
Motyl zginął już nie lata
Została mi tylko dziura w sercu i po tobie strata.
Nie widzę cię już we śnie
Pewnie głównie dlatego, że nie śpię.
Ja poczułem, że coś we mnie umiera,
Ty bagatelizowałaś, o co ta cała afera.
Kocham na zabój,
Ale to talent niezdrowy.
Bo sercu pozostaje zadra jak nabój,
Koniec nie zawsze bywa bajkowy.
Ty byłaś wszystkim,
Ja doświadczeniem.
Nie wierzę, że ot, tak przestałaś
przejmować się mym istnieniem.
Kiedyś z miłości dziś rozpaczy piszę wiersze jak poeta,
A ja chcę tylko oczyścić myśli, bo mnie to zabija,
Zwykły pieprzony wierszokleta!!

My rating
My rating
@ Anoni212
Pomodlę się o to p. Antoni a znajdzie Pan pana, zawsze:)Amen
.
Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli przeczytać co miałem do przelania w oryginale na papier. Równocześnie chciałbym przeprosić za częsty brak wyniosłości ale surówki zawierające moje najszczersze uczucia w danym momencie. Mam nadzieję że będzie mi dane napisać coś z miłości i z miłością.