"Dźwięk neonu"
Łk 1, 57-66
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna.
Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Ale matka jego odpowiedziała: «Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię».
Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I zdumieli się wszyscy.
A natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga. Wtedy strach padł na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim.
"Dźwięk neonu"
Witaj iskro ma, słów przyjaciółko moja
Przyszedłem pogadać z Twym płomieniem
Bo obraz, cicho się oddalał
Zasiałaś ziarno, gdy sen obudził
A ręce opadły w mym umyśle
Trwał jednak, jak
W dźwięku neonu
Twój żar,
Większy i większy!
W niespokojnych sufitach szedłem sam
Wąskimi bramami z nieba
W poświacie licznych dni,
Chroniąc się przed deszczem gwiazd
W moich dziurawych palet
z neonu barw
Rozproszyła mocnych ciemności dni
I dotknąłem dźwięku neonów.
Ujrzałem na gołym ciele tęsknotę
Tysiące ludzi, może serc
Ludzi cichych, jak nagi deszcz o świcie
Ludzi głośnych pustką wołań bez odpowiedzi
Piszących wiersze, których nikt nie usłyszy
I nikt nie miał ran mniejszych
od kłótni ciszy neonów
"Już" – rzekłem – "Weźcie
Ciszę, co rzucacie na nieboskłon
Zobaczcie Słowa iskry tej,
Weźcie Jej rany i sięgnijcie wyżej!"
Lecz moje słowa jak ptaki woskowe
Rozpłynęły echem stalowych uszu
W sam środek ciszy.
I wtedy ukląkłem na chore od upadków myśli
Znalazłem bożka neonów, którego zasiał obcy
Aż błysnął sierp anielski
W słowach, które przekazuję
I rzekł:
"Słowa proroków są życiem
W bramach i na ulicach,
I na końcu Drogi Gwiazd"
I niosą nas Wszystkich
W dźwięku Słów sprzed Eonów.
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna.
Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Ale matka jego odpowiedziała: «Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię».
Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I zdumieli się wszyscy.
A natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga. Wtedy strach padł na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim.
"Dźwięk neonu"
Witaj iskro ma, słów przyjaciółko moja
Przyszedłem pogadać z Twym płomieniem
Bo obraz, cicho się oddalał
Zasiałaś ziarno, gdy sen obudził
A ręce opadły w mym umyśle
Trwał jednak, jak
W dźwięku neonu
Twój żar,
Większy i większy!
W niespokojnych sufitach szedłem sam
Wąskimi bramami z nieba
W poświacie licznych dni,
Chroniąc się przed deszczem gwiazd
W moich dziurawych palet
z neonu barw
Rozproszyła mocnych ciemności dni
I dotknąłem dźwięku neonów.
Ujrzałem na gołym ciele tęsknotę
Tysiące ludzi, może serc
Ludzi cichych, jak nagi deszcz o świcie
Ludzi głośnych pustką wołań bez odpowiedzi
Piszących wiersze, których nikt nie usłyszy
I nikt nie miał ran mniejszych
od kłótni ciszy neonów
"Już" – rzekłem – "Weźcie
Ciszę, co rzucacie na nieboskłon
Zobaczcie Słowa iskry tej,
Weźcie Jej rany i sięgnijcie wyżej!"
Lecz moje słowa jak ptaki woskowe
Rozpłynęły echem stalowych uszu
W sam środek ciszy.
I wtedy ukląkłem na chore od upadków myśli
Znalazłem bożka neonów, którego zasiał obcy
Aż błysnął sierp anielski
W słowach, które przekazuję
I rzekł:
"Słowa proroków są życiem
W bramach i na ulicach,
I na końcu Drogi Gwiazd"
I niosą nas Wszystkich
W dźwięku Słów sprzed Eonów.

My rating
@ Maciej Misiu
Proroka nie oszukasz:))Tak, po tym Cię poznałem:)
Cieszę się, że tu Razem:)
Pozdrawiam:))
@ PIERRE
witaj Pierreto chyba ja, byłem na Pisze wiersze i faktycznie sporo tam zamieściłem moich limeryków, które wciąż piszę i końca nie widać. jeśli były tam limeryki m.innymi z cyklu ,,o gajowym Jerzyku,, to ja jestem owym Maciejem.
z Panem Bogiem Przyjacielu
Maciej
My rating
My rating
My rating
My rating
w zasadzie i ten dodany dzień wcześniej też pasuje, może nawet bardziej..
,,DIALOG MALARZA i POETY"Najpierw wstrząs duszy,
Wyobraźnia pcha, by nas poruszyć,
Każe ciału pojmać pędzel, pióro
To nie paleta a świat kładzie na płótno.
To nie są słowa zapisane a wyryte promieniami,
Spróbuj chwycić, słońce krzyczy
Dałem Ci poznać ciepło między nami.
Rozciąga na sztaludze myśli doznań przebudzenie,
Jedno słowo zaczyna to tchnienie.
A obraz cały?- to niemożliwe!
Czy jesteś poznać piękno osoby?
Powiedział, że tym różni się od drzewa,
że choć się porusza do ziemi i z ziemi czeka!
W rzuconych liści barw na wietrze odkrywaj,
co zaklęte słowa w Tobie znaczą!
Podrzucasz czasem radośnie, jak dziecko,
ja widzę Twój uśmiech ku niebu i z powrotem.
Szukasz powoli tego czasu zatrzymanego,
to właśnie spojrzenie tamtego obrazu.
Kwiat tyle mówi ile zdąży i zdoła,
czy zatem połączysz dusze z nieba?
To znak tego zaufania:
Odkrywam, co dał mi Wieczny Artysta!
Data dodania 2024-04-28 10:48
Kategoria Nostalgiczne
Autor PIERRE
nutka do tekstu
https://www.youtube.com/watch?v=u9Dg-g7t2l4&list=RD32kYH6XZrIo&index=2