absurdu balans niedoskonały

author:  Rita
5.0/5 | 3


zobaczyć drgnienie atomów w krystalicznie nieruchomej sieci

ująć w dłoń kroplę wody wydłużenie idealną

usłyszeć dźwięk rozszerzającego się Wszechświata

rzeczy wszech i boga o zrozumienie się starać

bezszelestnie płynąć w liści suchym morzu

przejść boso po wodach wezbranych pustyni

wniknąć wgłąb bólu co duszę porusza

ogarnąć umysłu bezmiar niepojęty

tu i teraz

przeklęty niech będzie mur którego głową przebić nie sposób

by zatonąć w słowach bezmyślnie pisanych

ułożyć bezład niepoukładany

utopić żal w pustce zamknięty

i umrzeć

by odciąć się od tego co zabija

nie przemija

mimo tylu prób krwi żelazistej oczyszczenia

nie zmienia się nic.

Poem versions


 
COMMENTS


Moja ocena

Dla mnie refleksyjne.
My rating:  

My rating

My rating:  
07.08.2011,  Natalia Brol

My rating

Może to nie będzie najinteligentniejszy komentarz ale mój mózg zajmuję się teraz bezpośrednią organogenezą :)

Cudo Rita, cudo! :D
My rating:  
07.08.2011,  1234