absurdu balans niedoskonały
zobaczyć drgnienie atomów w krystalicznie nieruchomej sieci
ująć w dłoń kroplę wody wydłużenie idealną
usłyszeć dźwięk rozszerzającego się Wszechświata
rzeczy wszech i boga o zrozumienie się starać
bezszelestnie płynąć w liści suchym morzu
przejść boso po wodach wezbranych pustyni
wniknąć wgłąb bólu co duszę porusza
ogarnąć umysłu bezmiar niepojęty
tu i teraz
przeklęty niech będzie mur którego głową przebić nie sposób
by zatonąć w słowach bezmyślnie pisanych
ułożyć bezład niepoukładany
utopić żal w pustce zamknięty
i umrzeć
by odciąć się od tego co zabija
nie przemija
mimo tylu prób krwi żelazistej oczyszczenia
nie zmienia się nic.
ująć w dłoń kroplę wody wydłużenie idealną
usłyszeć dźwięk rozszerzającego się Wszechświata
rzeczy wszech i boga o zrozumienie się starać
bezszelestnie płynąć w liści suchym morzu
przejść boso po wodach wezbranych pustyni
wniknąć wgłąb bólu co duszę porusza
ogarnąć umysłu bezmiar niepojęty
tu i teraz
przeklęty niech będzie mur którego głową przebić nie sposób
by zatonąć w słowach bezmyślnie pisanych
ułożyć bezład niepoukładany
utopić żal w pustce zamknięty
i umrzeć
by odciąć się od tego co zabija
nie przemija
mimo tylu prób krwi żelazistej oczyszczenia
nie zmienia się nic.

Moja ocena
Dla mnie refleksyjne.My rating
My rating
Może to nie będzie najinteligentniejszy komentarz ale mój mózg zajmuję się teraz bezpośrednią organogenezą :)Cudo Rita, cudo! :D