CISZY ŚPIEW BEZGŁOŚNY

5.0/5 | 4


CISZY ŚPIEW BEZGŁOŚNY

Bezgłośnym śpiewem rani ta cisza
niewidzialna
cisza… która boli
cisza jak oczodół śmierci… nisza
lodu
w wulkanie Stromboli

Jak w galaktykach bezmiar słońc
słonecznych tyle chwil
ociemniało jedną zamiecią
jak usłyszeć tamte słońca ?
które już nie świecą

Milczą ciszą niemą nasze słońca
kolaps naszych gwiazd… chłód
cisza zaległa niekończąca
obleka nas bezgłośny śpiew… lód
wszech cisza raniąca

Jeszcze tylko głos twój tam usłyszeć chcę
jak jutrzenkę ujrzeć ranny świtu cud
i umarłym oczom oślepionym dniem
kazać zasnąć… umrzeć
księżycowym snem
zasmucić

Góry ci uronią malachity w ciszy
boś jest mi jak cisza
to bliska, to daleka
jak ona oddalasz się ode mnie
by kiedyś już nie wrócić
nie dać się usłyszeć

Nie wrócić…
ktoś czeka

⊰Ҝღ$⊱……………………………………………… Kraków - 12 października 'O7



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: