WPATRZONY
WPATRZONY
Na neuroleptycznym terytorium
wyjałowionej planety
harmonii i chaosu
zbrodni niedoskonałych
i katastroficznego piętna
na wyjałowionej planecie
dzień się dopala
niczym świeczka
której nie wystarczy
na ciepły wiersz, gdy łza
podpełza
Zmierzchu rdza drga
gra za szafą cisza
schodzi noc z poddasza
lustro rozpościera skrzydła
ktoś bez twarzy jak wykuty w skale
stoi wpatrzony
w ponury cień chmury
z myślami skłócony
zwija kilometry pytań…
piekło to… czy raj
utracony
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………… Verano - 7 kwietnia '25
Na neuroleptycznym terytorium
wyjałowionej planety
harmonii i chaosu
zbrodni niedoskonałych
i katastroficznego piętna
na wyjałowionej planecie
dzień się dopala
niczym świeczka
której nie wystarczy
na ciepły wiersz, gdy łza
podpełza
Zmierzchu rdza drga
gra za szafą cisza
schodzi noc z poddasza
lustro rozpościera skrzydła
ktoś bez twarzy jak wykuty w skale
stoi wpatrzony
w ponury cień chmury
z myślami skłócony
zwija kilometry pytań…
piekło to… czy raj
utracony
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………… Verano - 7 kwietnia '25

My rating
My rating