ZNÓW ŚNIŁEM TEMAT
ZNÓW ŚNIŁEM TEMAT
Gdy noc swe otwiera podwoje
pod niebem twym sypiam
gdzie mącą mi głowę
wprost z czary gwiazdowej
intymności we dwoje
niegrzeczne słowa poezji
przez nikogo skarbie dla ciebie
dotąd niesplecione
A gdzieś we wszechświecie
blakną słońca i giną
lecz spójrz… Księżyc właśnie spłynął
i ośmielił przykleić do szyby
by podglądać ciebie
i zmysły twe pieścić…?
miast drzew czesać czupryny
ptaki głaskać we śnie
Wtem świt senne pióro zbudził
brzask mi sen przypomniał
że znów śniłem temat
na wiersz śliczliryczny
może nie poemat
i choć bezszelestnie rozpisałem byłem
zbudziłem cię… niechcący
tak więc… puenty nie ma
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………………… T☀ruń - 28 listopada '24
Gdy noc swe otwiera podwoje
pod niebem twym sypiam
gdzie mącą mi głowę
wprost z czary gwiazdowej
intymności we dwoje
niegrzeczne słowa poezji
przez nikogo skarbie dla ciebie
dotąd niesplecione
A gdzieś we wszechświecie
blakną słońca i giną
lecz spójrz… Księżyc właśnie spłynął
i ośmielił przykleić do szyby
by podglądać ciebie
i zmysły twe pieścić…?
miast drzew czesać czupryny
ptaki głaskać we śnie
Wtem świt senne pióro zbudził
brzask mi sen przypomniał
że znów śniłem temat
na wiersz śliczliryczny
może nie poemat
i choć bezszelestnie rozpisałem byłem
zbudziłem cię… niechcący
tak więc… puenty nie ma
⊰Ҝღ$⊱……………………………………………………… T☀ruń - 28 listopada '24

My rating
My rating
My rating