Łzy w deszczu

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 3


tajemnicza nieznajoma
pokochała go od momentu pierwszego nań
wejrzenia

smutna i niedostępna
daleka i nieobecna
on wiedział że mógłby już

nigdy nie odszukać
najmniejszego kawałka schodów
aby się wspiąć i dotknąć jej twarzy

przez resztę dni które jej zostały
spoglądała na niego
lekko i miękko wparta na promieniach słońca

chciał biec do niej
po rozpostartej nad ich głowami
łące niebiańskich westchnień

Bogu wydawało się
że on ja zawsze kochał
taką bladą
nieobecną i niedostępną

jakże okrutna jesteś nieznajoma
co twarz swą bladą chowasz
za woalem
serce twoje chyba z lodu wykute

zdawała się słyszeć jego wołanie
smutna przyszła do niego
spojrzała ostatni raz
odeszła swoją drogą

deszcz cichutko zstąpił na ziemię
ona podała mu
swoje łzy perłowe

gorejącą jeszcze płomieniem
miłość
odeszła lecz jest w nim

on do dziś zbiera każdą deszczu kroplę



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
16.01.2024,  Ula eM