Rzeczy kolej
Odszedł lipiec w dźwiękach skrzypiec
Łza na pól dzieli policzek
Lato sunie jak po strunie
W dół opada z wolna smyczek
Chłodny sierpień pełen cierpień
W pożegnaniach i uściskach
Dzień nakłaniać chce do trwania
Wie że jesień jest już bliska
Lecz z zachwytem tuż przed świtem
Czekam w ciszy wschodu słońca
I to trwanie przed śniadaniem
Dziś się zdaje nie mieć końca
Tłoczy wrzesień wśród uniesień
Złoty rzepakowy olej
Zgasł pomału czas upałów
Jesień czeka na swą kolej
Albin
Łza na pól dzieli policzek
Lato sunie jak po strunie
W dół opada z wolna smyczek
Chłodny sierpień pełen cierpień
W pożegnaniach i uściskach
Dzień nakłaniać chce do trwania
Wie że jesień jest już bliska
Lecz z zachwytem tuż przed świtem
Czekam w ciszy wschodu słońca
I to trwanie przed śniadaniem
Dziś się zdaje nie mieć końca
Tłoczy wrzesień wśród uniesień
Złoty rzepakowy olej
Zgasł pomału czas upałów
Jesień czeka na swą kolej
Albin

My rating
My rating
My rating
My rating